Witajcie!

Lenka, nasza mała córeczka, zachorowała na ostrą białaczkę limfoblastyczną tuż po swoich czwartych urodzinach.
W tym blogu opisujemy dzień po dniu jej i naszą walkę z chorobą.
Po dwóch latach i 4 miesiącach od diagnozy Lenka zakończyła leczenie farmakologiczne i po kolejnych pięciu latach została uznana za zdrową.
W sumie walka z chorobą zajęła nam 7 lat, 3 miesiące i 22 dni.
Aktualnie Lenka ma się świetnie i wierzymy głęboko, że tak zostanie na zawsze.
Dzięki temu blogowi i niesamowitemu wsparciu wielu, wielu ludzi udało nam się przeżyć najcięższe chwile. Teraz mamy nadzieję, że spisana tu Lenkowa historia pomoże innym, którzy zmagają się z tą chorobą
Wierzymy głęboko, że im więcej kciuków zaciśniętych i dobrej energii wysłanej w kierunku chorych, tym szybciej udaje się zwalczyć to świństwo!
Możecie pomóc - bądźcie z nimi! Wasze wsparcie czyni cuda :).
Dziękujemy, że z nami byliście :).

środa, 10 kwietnia 2013

Ośmiolatka :)

Dwa tygodnie temu Lena skończyła 8 lat.

Od paru dni próbuję ją namówić by sama coś napisała na blogu - może mi się uda?

W końcu jest już uczennicą drugiej klasy, pięknie pisze piórem i równie pięknie w Word Pad'zie.

Lena powiedziała, że nie wie co napisać, ale pomyśli... :)

Tymczasem piszę ja.

U nas dobrze i ciągle do przodu. Lena rośnie jak na drożdżach - od zeszłego roku 9 cm! Dalej jest jedną wielką kulą energii i dziecięcej radości. Uwielbia ruch i sport. Dołączyła w tym roku do klubu narciarskiego i startowała w pierwszych zawodach na tyczkach. Dalej dzielnie uczestniczy w Pałacu w zajęciach sekcji pływackiej, szaleje na WFie w dwa ognie i zbijaka... Generalnie dla rodzica sama radość...

Minęła nam kolejna, już 4 rocznica zachorowania. A że termin ten traumatyczny zbiegł się akurat z kilkudniową, nasilającą biegunką u Leny i gdy nagle w misce klozetowej pojawiła się krew - od razu uruchomiły mi się wspomnienia. Ledwo powstrzymałam się od gnania natychmiast do szpitala...
Czy kiedyś to minie? Mam nadzieję. Oby.
Biegunka minęła :)

Namawiam Lenę dalej i mam nadzieję, że następny post będzie jej autorstwa

6 komentarzy:

  1. To dobrze, że wszystko Wam się tak wspaniale układa :) Lenka to prawdziwy skarb, wspaniała dziewczynka. Życzę wszystkiego dobrego i czekam na post Leny ;)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. No to wspaniale, że u Was wszystko w porządku!!! Zaglądam tu od czasu do czasu, a tu proszę taka niespodzianka i takie dobre wiadomości od Was.
    Lenka ja też czekam na Twój post:)
    Pozdrawiam Sonia

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie znowu cos przeczytac o Was:)Lenko spoznione STO LATEK!Zniecierpliwoscia czekamy na autorski wpis:)i serdecznie pozdrawiam cala rodzinke:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana Leno,
    bardzo cieszymy sie Twoim zdrowiem!
    Dajesz sile innym dzieciom np. Mackowi (prawie 10 lat).
    Maciek podobnie jak Ty to wulkan energii.
    Po zakonczeniu terapii wspial sie na Etne, prawdziwy wulkan na Sycylii, bo takie bylo jego marzenie!
    Spelniaj swoje wszystkie marzenia i czasem o nich napisz:-)
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie slyszec ze u Was wszystko dobrze! Byliscie (i wciaz jestescie) dla nas wsparciem przez całe leczenie naszej 4-letniej córeczki Izuni (białaczka limfoblastyczna, diagnoza w marcu 2012).
    Teraz jestesmy na podtrzymaniu remisji ale czytajac co u Was słychac wiem ze u nas tez będzie dobrze!

    Pozdrawiamy goraco!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie już tu nie zaglądacie, ale mam nadzieję, że napiszecie kiedyś, co u Was :)

    OdpowiedzUsuń