Pojawiają się takie pytania w komentarzach.
Zastanawiam się... Chyba dlatego, ze nasze życie powoli przestaje się różnić od tego, które toczyliśmy przed chorobą... A o tym nie pisaliśmy ;). Wieje u nas nudą i wciąż nas to bardzo cieszy.
Skończyliśmy 64 tydzień leczenia. Zostało 10 tygodni - tylko i aż. Z jednej strony już witamy się z gąską, a z drugiej nie chcemy zapeszać... W przyszły poniedziałek mamy wizytę u naszej Pani Doktor - zapewne przedostatnią. Oby!
O ile nie będzie jeszcze jakiejś przerwy, według moich wyliczeń, skończymy leczenie doustne 26 lipca.
W tzw. międzyczasie czekają nas wakacje...
Ostatnio, podczas pobytu u Lenkowych Dziadków, przypominałam sobie Lenkę sprzed dwóch lat. Łysiutką, chudą z Broviac'iem w czerwonej torebce - wreszcie wypuszczoną ze szpitala po trzech ciężkich miesiącach, hasającą w samych gaciach u Dziadków w ogródku. To wciąż ta sama energiczna dziewczynka, która dała radę. Jeszcze tylko trochę drogi przed nami...
[689]. XVI dzień radioterapii.
-
***
goździk, rajstopy odebrane?
żenuje mnie to święto.
życzenia premiera na stronie jego gabinetu zamiast faktycznych zmian
społeczno-politycznych.
święt...
5 godz. temu

Przesyłam mnóstwo ciepłych myśli i pozytywnej energii! I życzę "Nudy" po pachy!!
OdpowiedzUsuń na zawszebanita
No no! W takim razie pozostaje się tylko cieszyć, że taką "nudą" u Was wieje ;-))
OdpowiedzUsuń na zawszeUściski!
Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, i że za te 10 tygodni, bedzie tu tak nudno, że nie będzie potrzeby wchodzić i czytać bloga ;-) I tego Wam życzę
OdpowiedzUsuń na zawszeŻycze meeeeega dużo zdrówka i oby się udało :) wracaj do zdrowia Lenka :*
OdpowiedzUsuń na zawszei oby nie bylo powodow do pisania! zycze zdrowka Lenusi!
OdpowiedzUsuń na zawszeTrzymam kciuki, dacie radę!
OdpowiedzUsuń na zawszeBuziaki dla Was :*
OdpowiedzUsuń na zawszetotal luz ma się rozumieć :)). I oby już tak zawsze było!!!. Pozdrowienia
OdpowiedzUsuń na zawszeJuż nigdy Lenko nie choruj. Nie rób więcej takiego psikusa swoim rodzicom i nikomu innemu:))) Teraz rośnij zdrowo, psoć, żyj i bądź zawsze już tylko szczęśliwa:) pamiętaj:)!
OdpowiedzUsuń na zawszekochani napiszcie jak u Was? jak się czuje Lenka? z tego co pamietam już za kilka dni kończy się leczenie doustne? trzymam mocno kciuki za Lenkę i /Waszą rodzinke, skrobnijcie coś czasem na blogu bo smutno tak bez Was...pozdrawiam serdecznie Kama
OdpowiedzUsuń na zawszeJak tam się miewa nasza bohaterka? I cała rodzinka? Dajcie czasem zna co u was - nie zostawiajcie nas:(
OdpowiedzUsuń na zawsze