Ospy na razie nie widać...
Choć Wickowa siostra, Celinka dziś została wysypana, więc chyba nie można jeszcze odtrąbić zwycięstwa. Oby, oby do niedzieli - wtedy minie 21 dni przewidziane na rozwój ospy.
Za to Matyl ma podejrzenie... szkarlatyny.
Cudownie jest, jak się domyślacie. Dziś zagorączkowała, gardło czerwone obłożone, boli brzuch, przed chwilą zwymiotowała... Jeżeli jutro wyjdą kropki, znaczy się szkarlatyna, jeśli nie - angina. Tak czy siak antybiotyk poszedł, a my obstawiamy: uda nam się wyjechać na te ferie, czy nie?
Meldujemy się
-
Jest dobrze. Idzie wiosna. Infekcje zimowe chyba wreszcie się skończyły i
Maciuś wrócił dzisiaj do przedszkola. Ale po kolei.
W styczniu mieliśmy planową ...
10 godz. temu

o rany...tak szybko jak nabywacie,tak szybko wyzbywacie się różnych dolegliwości,podobnie jak u nas.........więc na ferie pojedziecie napewno..ps.ale ospa jest upierdliwa muszę przyznać..całujemy Was serdecznie...Matylkę w brzuszek..Dorota
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam! :) Czytałam tego bloga namiętnie od kilku dni i przewertowałam od deski do deski. Jesteście wszyscy tacy dzielni, tak trzymać!!! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWitajcie Moi Drodzy:) Tak sobie do Was codziennie zaglądam a tutaj cisza:) Mam nadzieję, że wszystko u Was ok i po prostu nie macie o czym pisać:) Pamiętam jak kiedyś życzyłam Wam, żeby taki moment kiedyś nastał:) Życzę Wam dużo zdrówka i wiele słonecznych dni. W końcu mamy wiosnę..nareszcie.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie Sonia
Super rodzinko gdzie się podziewacie?
OdpowiedzUsuń na zawsze