A trochę się działo...
Wczoraj dziewczyny nocowały u Dziadków, bo Mama z Tatą poszli świętować 40tkę kumpla.
Fajnie podobno było - pobiegały, dziadek poczytał bajki, no i obiadły się lekko zakazanych parówek :).
Nam też się wieczór udał, ale położyliśmy się o 3.00, więc dziś było trochę warzywnie.
Rano odebraliśmy dziewczyny, odbyliśmy niewielk spacer próbując dojść do siebie jako tako. Następnie odebraliśmy samochód, który nocował w miejscu imprezy odbywszy przy tym kolejne miłe spotkanie oraz kawkę z Jubilatem. No a potem dziewczyny czekało jeszcze świętowanie czwartych urodzin brata ciotecznego - Wicusia u drugich Dziadków.
Tam już bohatersko dozipowaliśmy do końca dnia, a dzieciaki w liczbie 4 ubawiły się, że ha. Impreza była przebierana i my oczywiście przyszliśmy z dwiema Księżniczkami, jakby ktoś pytał. Wicek był przez chwilę Batmanem i zaraz potem Strażakiem, a jego siostra Celinka wróżką :). Zdjęcia będą, jak ciocia Marta dośle.
A na razie tylko dwie dokumentacyjne fotki, już niestety bez przebrań

Wczoraj dziewczyny nocowały u Dziadków, bo Mama z Tatą poszli świętować 40tkę kumpla.
Fajnie podobno było - pobiegały, dziadek poczytał bajki, no i obiadły się lekko zakazanych parówek :).
Nam też się wieczór udał, ale położyliśmy się o 3.00, więc dziś było trochę warzywnie.
Rano odebraliśmy dziewczyny, odbyliśmy niewielk spacer próbując dojść do siebie jako tako. Następnie odebraliśmy samochód, który nocował w miejscu imprezy odbywszy przy tym kolejne miłe spotkanie oraz kawkę z Jubilatem. No a potem dziewczyny czekało jeszcze świętowanie czwartych urodzin brata ciotecznego - Wicusia u drugich Dziadków.
Tam już bohatersko dozipowaliśmy do końca dnia, a dzieciaki w liczbie 4 ubawiły się, że ha. Impreza była przebierana i my oczywiście przyszliśmy z dwiema Księżniczkami, jakby ktoś pytał. Wicek był przez chwilę Batmanem i zaraz potem Strażakiem, a jego siostra Celinka wróżką :). Zdjęcia będą, jak ciocia Marta dośle.
A na razie tylko dwie dokumentacyjne fotki, już niestety bez przebrań


Tak trzymac!Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńObustronna korzyść-i dziewczynki się wybawiły i rodzice-tak trzymać:)Pozdrawiamy:*
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się pozycja przybrana przez Lenę (mam na myśli dolne zdjęcie, Lena z nogą na nodze). Gwiazdy filmowe na czerwonym dywanie w San Sebastian czy gdziekolwiek indziej to "mały pikuś". Lena górą !!!!
OdpowiedzUsuń